Mój styl polega na tym, że nie chcę być tylko zaszufladkowany w szufladzie „A”, ale że szuflady „B” i „C” również się otwierają.

Mój styl polega na tym, że nie chcę być tylko zaszufladkowany w szufladzie „A”, ale że szuflady „B” i „C” również się otwierają.

To może się zmienić na przestrzeni lat, to proces. Mój styl polega na tym, że nie chcę być tylko zaszufladkowany w szufladzie „A”, ale że szuflady „B” i „C” również się otwierają. Muzycznie nie myślę kategoriami szuflad. Społecznie całkowicie je odrzucam. Wiem, że ludzie mają o mnie pewien obraz, ale tylko częściowo pasuję do tego. Jest jeszcze tak wiele, że dopiero stopniowo odkrywam dla siebie.

Czy mógłbyś wyjaśnić różnicę między muzyką ludową a przebojami? W jakim kierunku zmierza twój obecny album? To jest coś takiego. Można teraz powiedzieć, że wyraźna różnica między muzyką ludową a przebojami polega na tym, że muzyka ludowa zwykle obejmuje pieśni ludowe, muzykę dętą i muzykę tradycyjną. A Schlager jest nieco bardziej popowy.

„Dla mnie muzyka nie ma granic”

Ale właśnie tam jesteśmy. Dla mnie muzyka nie ma granic i po prawdzie też nie ma. Jeśli potraktujesz to poważnie, hitem w pierwotnym sensie jest piosenka, która odniosła sukces. Najlepiej się sprzedający. Hitem może być równie dobrze piosenka ludowa lub popowa. W Schlager jest też wiele gatunków, niektóre z nutą folkową, bo w tle słychać akordeon, w drugim Schlager jest rytm dyskotekowy, a na drugim jakiś blaszany. Schlager jest teraz międzygatunkowy.

A muzyka ludowa? Prawdę mówiąc, kiedy byłam małą dziewczynką, tworzyłam prawdziwą muzykę ludową. Potem już nie. Muzyka dęta, muzyka pokojowa, czyli prawdziwa muzyka ludowa. Ale to nie ma nic wspólnego z tym, co dziś nazywa się powszechnie muzyką ludową.

Czy Schlager jest dziś fajny? Tak. Ale ma to również związek z faktem, że Schlager staje się coraz bardziej nowoczesny. To, co dziś nazywane jest hitem, 20-30 lat temu nazwałoby się popem, a nawet rockiem.

„Schlager to ostatecznie dobrze wykonana muzyka niemieckojęzyczna”

Podoba Ci się to? Myślę, że to dobrze, że hit stał się tak różnorodny. W rezultacie znacznie więcej osób może się z nim identyfikować. Zwłaszcza młodsi.

Schlager to ostatecznie dobrze wykonana muzyka niemieckojęzyczna. Albo nie tak dobrze. (śmiech) To nie tylko kwestia gustu, ale także jakości. Jak w każdym gatunku. W Schlager jest obecnie wiele dobrze zrobionych, naprawdę trzeba to powiedzieć.

Twój album jest porównywany do „rozmowy z dobrym przyjacielem”. Co sprawia, że ​​jest dobrym przyjacielem? Dobry przyjaciel jest przede wszystkim uczciwy. Mówi też coś do twojej twarzy.

Czy ty też masz wokół siebie tych dobrych przyjaciół? A czy takie przyjaźnie są możliwe także między współpracownikami? Na pewno są koledzy, z którymi mam przyjacielskie stosunki. Na przykład dwa lata temu byłem w trasie z Anitą i Alexandrą Hofmann. Świetnie się bawiliśmy, odbyliśmy też bardzo prywatne rozmowy. Przyjazne relacje zostały ponownie wzmocnione podczas tej trasy, więc mogę naprawdę powiedzieć, że poznałem dwóch przyjaciół.z czym laczyc triapidix300

Tak samo jest z moim zespołem na żywo, z moim dziewczęcym zespołem, „DirndlRockBand”. Nasza piątka jest teraz prawdziwą kliką przyjaciół i dzielimy się wszystkim, kiedy jesteśmy razem. To coś więcej niż tylko profesjonalne wspólne spotkanie.

Twój „DirndlRockBand” składa się tylko z kobiet. Można powiedzieć, że pełna kobieca moc. Jak to się stało? W tym czasie zaszła we mnie wielka zmiana i rozpadł się mój poprzedni męski zespół. Ponadto temat „występów na żywo” coraz bardziej schodził na dalszy plan.

„Nie lubię odtwarzania utworów na koncertach”

Dlaczego? To jest bardziej dochodowe dla organizatorów. Wysiłek jest znacznie mniejszy. Naprawdę tego żałuję, bo nie mam na to ochoty. Nie lubię grać na koncertach. To inna historia w telewizji, tak jest od wielu lat i jest technicznie trudna do zrealizowania. Ale na koncercie chcę występować na żywo. Nie mam ochoty na odtwarzanie w połowie.

Zastanawiałem się wtedy, jak można by było to lukratywne i interesujące dla organizatora? Wtedy przyszedł mi do głowy pomysł, człowieku, byłoby to ekscytujące, gdybym powiedział, że przychodzę z dziewczęcym zespołem, który tworzy dobrą atmosferę, ma charyzmę, która jest absolutnym podwójnym wzbogaceniem jak na taki koncert. I to działa naprawdę dobrze.

Jak to wygląda w biznesie? Czy jest trudniej jako kobiecie? Osobiście powiedziałbym nie. Ja też nigdy nie było mi ciężko i dorastałem do mojej kariery wokalnej. Ale gdybym teraz zapytał moje dziewczyny, wiem na pewno, że zgodzą się. Jako muzycy koledzy wciąż słyszą slogany typu „Cóż, będąc dziewczyną, robisz to naprawdę dobrze”.

Tutaj jesteśmy na temat emancypacji. Widzę to jako trochę podzielone. Emancypacja jest ważna, ale czasami jest przesadzona. Tak mi się przynajmniej wydaje. Bez ustalonego wzoru do naśladowania mój mąż i ja cenimy zrównoważone partnerstwo oraz pełną miłości i szacunku interakcję między sobą. Uzupełniamy się naszymi mocnymi i słabymi stronami.

Może po prostu potrzebuje więcej takich zespołów, żebyście mogli zobaczyć, że to rzecz oczywista… Absolutnie, dokładnie.

Sam jesteś matką 17-letniej córki. Czy twoja piosenka „Spann die Flügel” jest apelem do Johanny? To nie jest apel, ale raczej przedstawienie aktualnej sytuacji. To dlatego, że chcę ją zachęcić, aby szła swoją drogą.

W jakim kierunku zmierza? Mówi się, że jej córka chce zawodowo podążać śladami rodziców. Czy to jest poprawne? Chce zostawić własne ślady i to dobrze. Chce tworzyć muzykę, ale to też nie jest w 100% pewne, ponieważ obecnie nadal jest zajęta szkołą. Twoim życzeniem jest pójść w muzycznym kierunku, ale nie podążać moimi śladami.

„Mimo że jestem publicznie, jestem tylko człowiekiem”

Czy jesteś tam razem z ojcem Johanny, Stefanem Mrossem, z pomocą i radą? Oczywiście zawsze jestem przy niej słowami i czynami. Ale ona wie dokładnie, czego chce. Zapewne także dlatego, że zawsze dawałem jej tę wolność. Powiedziałem jej, że wolno jej mieć własne zdanie i że zawsze możemy porozmawiać o wszystkim. I zawsze może podzielić się ze mną swoimi przemyśleniami, bez obaw.

© imago / Spöttel Zdjęcie Stefanie Hertel z ojcem Eberhardem i mężem Lannym Lannerem, Semper Opern Ball w Dreźnie 1 lutego 2019

Ty i Pan Mross byliście uważani za „parę marzeń w muzyce ludowej” przez 17 lat. Rozwód nastąpił w 2012 roku. W zeszłym roku „para marzeń z przebojów”, Helene Fischer i Florian Silbereisen rozstali się. Jak możesz sobie wyobrazić zerwanie w miejscu publicznym? Och, szczerze mówiąc, nie mam ochoty już o tym mówić, bo to taki stary kapelusz. Ale jest to wielokrotnie omawiane, co nie czyni go lepszym. Chociaż jestem publicznie, jestem tylko człowiekiem. Nie będzie mi łatwiej, jeśli będziesz do tego wracać. Jestem szczęśliwym mężem Lannym Lannerem od pięciu lat. I to jedyna rzecz, która się dla nas liczy.

Na jej albumie pojawił się również jej mąż Lanny Lanner. Jak oddzielić prywatne i zawodowe? W ogóle nie chcemy tego oddzielać. Oboje jesteśmy muzykami z sercem i duszą. Muzyka i nasza praca zawsze odgrywają dla nas rolę. To jest nasze powołanie, a nie tylko nasza praca. Są pewne sprawy biznesowe, o których nie będziemy rozmawiać przy obiedzie. Ale rozmowa o muzyce, rozmowa o ostatnim koncercie, to coś, co nas wypełnia i lubimy o tym rozmawiać wieczorami na kanapie.

Album Stefanie Hertel „Kopf Hoch, Krone auf und Weiter” jest dostępny tutaj *

Linki oznaczone gwiazdką (*) to tak zwane linki partnerskie. Jeśli klikniesz link partnerski i zrobisz zakupy za pośrednictwem tego linku, news.at otrzyma prowizję od danego sklepu internetowego lub dostawcy. Dla Ciebie cena się nie zmienia.

Czytaj wiadomości przez 1 miesiąc za darmo! * * Test kończy się automatycznie.

Więcej na ten temat ▶

WIADOMOŚCI Z SIECI

Wygraj teraz prawdziwie bezprzewodowe słuchawki od JBL! (E-media.at)

Nowy dostęp (yachtrevue.at)

8 powodów, dla których dobrze jest być singlem (lustaufsleben.at)

Burger Krewetkowy z Łososiem, Majonezem Wasabi i Miodowym Ogórkiem (gusto.at)

W nowym trendzie: Shock-Down – jak długo gospodarka może wytrzymać blokady? (Trend.at)

35 najlepszych seriali rodzinnych do śmiechu i dobrego samopoczucia (tv-media.at)

Hulajnoga elektryczna w Wiedniu: Porównanie wszystkich dostawców i cen 2020 (autorevue.at)

Komentarze

zarejestrować

Połącz z Facebookiem

Plik

Sytuacja koronowa

Według niedawnego badania Austriacy mają trwały negatywny wpływ: co sekundę szacuje, że gospodarka się pogarsza i dlatego prawie połowa respondentów stwierdziła, że ​​ludzie są niezadowoleni. Z drugiej strony co sekundę myślałam, że obecne okoliczności mogą prowadzić do bardziej świadomego życia.

Według ankieterów Instytutu IMAS z Linz, pandemia przede wszystkim wyjaśnia jedno: zmieniły się priorytety, świadomość Austriaków pokazuje wyraźne zmiany, wynika z reprezentatywnego badania opublikowanego w piątek. 73 procent ankietowanych stwierdziło, że kryzys koronowy miałby „bardzo silny” lub „nieco” wpływ na przyszłe życie codzienne. 22 proc. Założyło, że mniej więcej wszystko pozostanie bez zmian, 5 proc. Nie podało żadnych informacji.

Nowe światy pracy

Na pytanie o aspekty decydujące o życiu, które będą stawały się coraz ważniejsze, 49 procent wskazało na strach przed pracą. 44 proc. Spodziewa się znaczącej zmiany w świecie pracy w zakresie pracy krótkoterminowej, pracy w domu i wideokonferencji, a wrażliwość na grypę lub kaszel ogromnie wzrośnie (39 proc.), Podobnie jak świadomość higieny (38 proc.). Z drugiej strony, według 39 proc. Ankietowanych, znaczenie podróżowania lub uczestniczenia w ważnych wydarzeniach „gwałtownie spadnie”, podobnie jak korzystanie z transportu publicznego – stwierdziło co najmniej 17 proc.

Ogółem 54 procent ankietowanych spodziewa się, że warunki ekonomiczne i życiowe w Austrii „będą się pogarszać” w nadchodzących miesiącach. Tylko 15% podało kciuki do góry, 26% założyło, że sytuacja pozostanie niezmieniona, a 4% nie podało żadnych informacji. Jeszcze przed wybuchem Korony w grudniu 2019 r. Tylko jedna czwarta Austriaków powiedziała, że ​​nadejdą gorsze czasy.

Uwierz w „lepsze” życie z Coroną

Równocześnie jednak Austriacy również wiążą pozytywne oczekiwania z kryzysem koronowym. 50 procent wierzy w „lepsze” życie, ankietowani mężczyźni i kobiety byli w dużej mierze zgodni, podobnie jak starzy i młodzi, a także mieszkańcy miast i mieszkańcy wsi. 33 procent nie widziało możliwości zmiany, a 17 nie udzieliło żadnych informacji.

Patrząc wstecz, sondaż wykazał, że Austriacy byli najbardziej zaniepokojeni brakiem kontaktów towarzyskich podczas blokady. Tak twierdzi 34 procent ankietowanych. 15 procent miało również problemy z noszeniem ochrony ust i nosa. Trwający kryzys najwyraźniej doprowadził do tego, że 47 procent ankietowanych odniosło wrażenie, że większość ludzi w tym kraju nie jest już zadowolonych ze swojego życia, chociaż 30 procent nadal uważa, że ​​to prawda. Między 20 maja a 16 czerwca IMAS przeprowadził wywiady z 1005 Austriakami w wieku 16 lat i starszymi.

Czytaj wiadomości przez 1 miesiąc za darmo! * * Test kończy się automatycznie.

Więcej na ten temat ▶

WIADOMOŚCI Z SIECI

Wygraj teraz prawdziwie bezprzewodowe słuchawki od JBL! (E-media.at)

Nowy dostęp (yachtrevue.at)

8 powodów, dla których dobrze jest być singlem (lustaufsleben.at)

Burger Krewetkowy z Łososiem, Majonezem Wasabi i Miodowym Ogórkiem (gusto.at)

W nowym trendzie: Shock-Down – jak długo gospodarka może wytrzymać blokady? (Trend.at)

35 najlepszych seriali rodzinnych do śmiechu i dobrego samopoczucia (tv-media.at)

Hulajnoga elektryczna w Wiedniu: Porównanie wszystkich dostawców i cen 2020 (autorevue.at)

Plik

Sytuacja koronowa

Według niedawnego badania Austriacy mają trwały negatywny wpływ: co sekundę szacuje, że gospodarka się pogarsza i dlatego prawie połowa respondentów stwierdziła, że ​​ludzie są niezadowoleni. Z drugiej strony co sekundę myślałam, że obecne okoliczności mogą prowadzić do bardziej świadomego życia.

Według ankieterów Instytutu IMAS z Linz, pandemia przede wszystkim wyjaśnia jedno: zmieniły się priorytety, świadomość Austriaków pokazuje wyraźne zmiany, wynika z reprezentatywnego badania opublikowanego w piątek. 73 procent ankietowanych stwierdziło, że kryzys koronowy miałby „bardzo silny” lub „nieco” wpływ na przyszłe życie codzienne. 22 proc. Założyło, że mniej więcej wszystko pozostanie bez zmian, 5 proc. Nie podało żadnych informacji.

Nowe światy pracy

Na pytanie o aspekty decydujące o życiu, które będą stawały się coraz ważniejsze, 49 procent wskazało na strach przed pracą. 44 proc. Spodziewa się znaczącej zmiany w świecie pracy w zakresie pracy krótkoterminowej, pracy w domu i wideokonferencji, a wrażliwość na grypę lub kaszel ogromnie wzrośnie (39 proc.), Podobnie jak świadomość higieny (38 proc.). Z drugiej strony, według 39 proc. Ankietowanych, znaczenie podróżowania lub uczestniczenia w ważnych wydarzeniach „gwałtownie spadnie”, podobnie jak korzystanie z transportu publicznego – stwierdziło co najmniej 17 proc.

Ogółem 54 procent ankietowanych spodziewa się, że warunki ekonomiczne i życiowe w Austrii „będą się pogarszać” w nadchodzących miesiącach. Tylko 15% podało kciuki do góry, 26% założyło, że sytuacja pozostanie niezmieniona, a 4% nie podało żadnych informacji. Jeszcze przed wybuchem Korony w grudniu 2019 r. Tylko jedna czwarta Austriaków powiedziała, że ​​nadejdą gorsze czasy.

Uwierz w „lepsze” życie z Coroną

Równocześnie jednak Austriacy również wiążą pozytywne oczekiwania z kryzysem koronowym. 50 procent wierzy w „lepsze” życie, ankietowani mężczyźni i kobiety byli w dużej mierze zgodni, podobnie jak starzy i młodzi, a także mieszkańcy miast i mieszkańcy wsi. 33 procent nie widziało możliwości zmiany, a 17 nie udzieliło żadnych informacji.

Patrząc wstecz, sondaż wykazał, że Austriacy byli najbardziej zaniepokojeni brakiem kontaktów towarzyskich podczas blokady.